Posts Tagged With: Szkoła

Don’t Panic!

Kiedyś zastanawiałam się co to znaczy szybko dostosowywać się do zmieniających się sytuacji? Czy oznacza to ni mniej ni więcej – dziś praca za biurkiem, a jutro spotkania, podróże?
Dziś, po 72 godzinach na Sycylii, mogę śmiało się zastanowić nad nową tezą.

Przed przylotem dostałam informację, że mój pierwszy tydzień to „wejście w kulturę”. Przy kolacji z sycylijską rodziną dowiedziałam się, że mam następnego dnia dwie godziny prowadzić już zajęcia.

Nauczyciel Constantino powiedział, że następnego dnia mam być z nim 5 godzin, przy czym z każdą klasą każda prelekcja ma trwać nie dłużej niż 15 min. Kiedy stawiłam się na zajęcia, zmienił zdanie i powiedział- Klasa jest Twoja- poprowadź zajęcia przez 1,5 godz.

Nie ma problemu- a w myślach wszystkie słowa świta.

Klasa dała radę, ja też. Pomogły przygotowane wcześniej serie slajdów, polskie monety i 3 prince polo podzielone na kilka kawałków.

Pod koniec dnia w szkole nauczyciel posadził mnie za biurkiem przed nową klasą, szybko wychodząc, zdążył powiedzieć

– Ciao! 45 minutes for you! Bacio!

– Bacio!

Reklamy
Categories: Moja historia | Tagi: , | Dodaj komentarz

Flight to Catania

Po 2,5 godzinach lotu z Warszawy do Rzymu i po niespełna godzinie lotu z Rzymu do ObrazekKatanii. Dzień przed konklawe. Z uszkodzonym bagażem, z zapomnianą ładowarką do telefonu i aparatu, z niezliczoną ilością ptasiego mleczka i prince polo oraz większych i mniejszych porcji żubrówki dla hostującej mnie rodzinki i dla uczniów, którym będę przybliżać uroki Polski. Zgłaszam pełną gotowość!

Pierwszy raz zobaczyłam Katanię nocą. Na morzu spokojnie kołysały się statki z zapalonymi gdzie niegdzie lampami. Całe wybrzeże oświetlone latarniami, w dole sznur samochodów przypominający migający łańcuch od Bożonarodzeniowej choinki. Oto ona. Jakie to fantastyczne uczucie, kiedy po opuszczeniu samolotu otula ciepły wiatr, a w głowie tysiące myśli co ciekawego mnie tu spotka!

A co mnie spotkało? Szalona Sycylijska rodzina 🙂 w cudownym tego słowa znaczeniu. Mamuśka zna tylko włoski, nie przeszkadza jej ani trochę, że mówię po angielsku. Uroczo wypowiada swoje zdanie, uśmiechając się pod koniec i wierząc, że to co powiedziała – zrozumiałam 🙂 Ojciec Policjant – włada angielskim wprost zawodowo! Opowiada anegdotki popijając winko przy tym za każdym razem wypytując się o której godzinie mam ochotę zjeść następne danie…

W szkole wielki chaos. W sumie nikt nic nie wie. Podobno tego miałam się spodziewać. Organizacja zeszła na ostatni plan, bo w sumie po co komu wiedzieć co mają robić uczestnicy projektu, którzy zjechali się z całego świata. Szkoły porozrzucane 3 w mieście, w każdej prowadzi się zajęcia. Nauczyciele kursują pomiędzy budynkami, często ledwo co zdążając na lekcje.
Pierwsze wrażenie jest szokujące- dla innych denerwujące, dla mnie zaproszenie do jednej z ciekawszych przygód w życiu!

https://i0.wp.com/planeria.pl/static/users/9/article/849/gdzie-znalezc-tanie-loty_thumb_700x.jpg

Categories: Moja historia | Tagi: , , | 1 komentarz

Blog na WordPress.com.