Andamany – wisienka na torcie Indii

Na oceanie Indyjskim ponad 1000 km od Indii leży jeszcze nie przepełniony turystami archipelag.  Z 576 wysp zamieszkałe jest tylko 26 wysp przez około 320 tyś osób. Poleciałam tam w ciemno. Słyszałam tylko o nich, że mają ładną plażę i leżą bliżej Tajlandii niż Indii. Dotrzeć można na 2 sposoby. Drogą morską – 4 dni na statku lub samolotem – niecałe 2 godziny. I tylko z dwóch miejsc. Z Chennai lub Kalkuty.

Na lotnisku w Chenai zaskoczyła mnie procedura przyjmowania pasażerów. Mój bilet kontrolowany był na poszczególnych etapach setki razy, przed wejsciem na lotnisko, przed skanowaniem bagażu i naklejeniem na niego mnóstwa naklejek, przed wydaniem właściwego biletu, następnie przed kontrolą osobistą (Obowiązują 2 kolejki męska i żeńska), w trakcie kontroli przed wejściem na pokład i o zgrozo po wylądowaniu 🙂 Pierwszym punktem na lotnisku w Port Blair jest uzyskanie zgody na pobyt – „permitu”. Maksymalnie na 30 dni i niechętnie przedłużane. Z takim permitem można się poruszać po Port Blair, wioskach Rangat i Mayabunder, Diglipur, a także Neil, Havelock i Long. Na wysepki Ross, Red Skin, Jolly Buoy, Cinqe i Viper można popłynąć ale zakazany jest nocleg. Natomiast obcokrajowcy w ogóle nie mają dostępu na nikobary.  Jest to militarny obszar, gdzie podobno trzymane są nuklearne U-boty.

Przed wjadem na każdą wyspę karteczka z permitem jest szczegółowo sprawdzana i spisywana… aż strach pomyśleć co by się stało jak by się zgubiła…

Mam permit, bagaż no to w drogę. Przed wyjściem z tego malutkiego lotniska już czekają taksówkarze i rikszarze… gdzie pani jedzie?

O Port Blair! Zapraszam 90 rupiee!

Drogo… w końcu to 3 km… idę dalej cena spada… już za 80…70 rupiee słyszę że muszą płacić za parking i niżej nie zejdą, w porządku idę na piechotę… za bramą lotniska przystaje mniej nachalny rikszarz który zabiera za 50 i podrzuca pod pierwszy wolny hostel blisko centrum. Na odchodne przynosi mi krem z cynkiem. Do dziś sie zastanawiam czy to był przedstawiciel farmaceutyczny czy może byłam jego 1000 klientem.

Port Blair to jedyna miasto Andamanów. Założony przez piratów, był doskonałą bazą do łupienia skarbów z okrętów brytyjskich i portugalskich. Jednak kiedy został zrabowany statek brytyjskiego gubernatora, Brytania i Portugalia przegoniła piratów. W XIX wieku zostało zbudowane więzienie dla indyjskich polityków, którzy bili się o wolność i byli niewygodni dla korony Brytyjskiej.  Dziś więzienie „Cellular Jail”  to muzeum, gdzie zobaczymy historię niepodległościowych aspiracji narodu indyjskiego.

Andamany to raj na ziemi. Jeszcze nie do końca odkryte przez masowych turystów. Plaże piękne i prawie bezludne. Bez budek z hot dogami i „naganiaczami”. Bajecznie biały, czysty piasek, zielone pióropusze palm i turkusowa woda. Temperatura powietrza nie wymaga ubierania się. Na plaży leżą kolorowe, różnokształtne muszelki, które co jakiś czas przesuwane są przez leniwe fale.

Niezliczone kraby w kolorowych muszlach i najrozmaitszych kolorach wędrują beztrosko po plaży, chowając się w ułamku sekundy kiedy zobaczą cień.

Jak tu pięknie! Oby tak zostało na długo, cisza, samotny rybak stoi w wodzie po kolana i sprawdza sieci. Dalej łódka kołysze się na wodzie przywiązana długim, bladożółtym sznurem do wystającego na brzegu drzewa. Za kilka godzin odpływ. Woda cofa się nawet miejscami o 300 metrów. Kto na ryby to o 6 rano powinien już wypływać. Później już powrót na lunch z rybką.

 Obrazek

More than 1,000 km from India there is still not overcrowded place. Archipelago with 576 islands but  only 26 islands are inhabited by  about 320 thousand people. I only heard about them, that they have a nice beach and lie closer to Thailand than India. Can be reached in 2 ways. By sea – 4 days on a ship or plane – less than 2 hours . And only reached from two places. From Chennai or Calcutta.

At the airport in Chennai the procedure surprised me. My ticket was controlled at various stages hundreds of times before entering the airport, before scanning luggage and sticking on it lots of stickers, before issuing the appropriate ticket, during an inspection prior to boarding and after landing 🙂 the first point at the airport in Port Blair is to obtain residence permit. Up to 30 days and reluctantly extended. With this permit, you can move around Port Blair, Rangat, Mayabunder, Diglipur villages, Neil , Havelock and Long. On the  Ross , Red Skin , Jolly Buoy , Cinq and Viper island you can sail but cant stay for night . In contrast, foreigners do not have access to the Nicobar Islands. It is a military area, where apparently they are kept nuclear U-boats .

Before you enter into the island each Permit is carefully checked and written down … it’s scary to think what would have happened when is lost …

I have a permit, luggage. Now leaving this tiny airport already taxi drivers and rickshaw driver are waiting… where are you going ?

To Port Blair ! Just 90 rupiee !

Too much … in the end is just 3 km … I go further price fall down … already 80 .. 70 rupiee I hear that they have to pay for parking and below that price do not come down , okay I’m going for a walk … behind the airport gate I found rickshaw driver who takes  50 and show me the first free hostel near the center. Then he gives me cream with zinc. To this day I wonder if he was a pharmaceutical representative, or may I have been his 1000 client.

Port Blair is the only city in the Andamans. Founded by pirates, was the perfect base to plunder the British and Portuguese ships. However, when pirats plundered ship of the British governor, Britain and Portugal chased the pirates. In the nineteenth century there was a prison built for Indian politicians who fought for freedom and were inconvenient for the British crown. Today prison „Cellular Jail” is a museum where you will see the history of the independence aspirations of the India people.

Andaman is a paradise on earth. Not yet fully discovered by mass tourists. Beautiful beaches and almost deserted. Without restaurants with hot dogs. Fabulous white sand is clean, green plumes of palm trees and turquoise water. The air temperature does not require dressing. On the beach lies colorful, various shaped shells, which occasionally are moved by the lazy waves .

Countless colorful shells of crabs and all sorts of colors wander carelessly on the beach, hiding in a split second when they see a shadow.

It’s beautiful ! Lonly fisherman stands knee-deep in water and checks the net. Next boat sways in the water tied to a long rope to a protruding pale at the edge of the tree. In a few hours the will be outflow. Water recedes even places of 300 meters . Who would like fishing should wake up early. After some time that return for a lunch with fish.

 

ObrazekObrazek

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekWandoor beach

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Skarby plaży! Zrób zdjęcie! Szybko! Co z nimi zrobisz? Zjesz?… Nie, po prostu lubię je nosić 🙂

Treasures of beach! Make Pic! Quick! What you want to do with them? Eat? … No… I just like to hold them 🙂
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Jack fruit

Obrazek Mój dom w raju / My home in paradiseObrazek

Reklamy
Categories: Moja historia | Tagi: , , | 1 komentarz

Zobacz wpisy

One thought on “Andamany – wisienka na torcie Indii

  1. WOW ust what I was searching for. Came here by searching for preventing lung cancer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: