Monsun, herbata i krowa

Sierpien w polsce to upaly, prazace slonce I niekonczace opowiesci przy grilu… a Jaki jest sierpien w Indiach… Najkrocej – deszczowy. Jest to pora monsunu. Ciezkie chmury przeslaniaja niebo o kazdej porze dnia I nocy. Nie ma reguly, kiedy dokladnie spadnapierwsze krople, jak dlugo I jak intensywnie.

Czasem z rana jest delikatna mrzawka, pozniej gorace slonce I popoludniem deszcz, ktory zamienia ulice w rzeki… Wtedy samochod to istne schronienie, a urzytkownicy jednoscladow marza tylko zeby jak najszybciej dostac sie do celu.

Rzadko sie zdarza, zeby ktos byl suchy na motorze. Nawet gdy zwinnie omija kaluze, auto przejezdzajace z wieksza szybkoscia zaraz przykrywa wodna kurtyna przejerzdzajace motory.

Nikt do nikogo nie ma zalu czy pretensji, dlaczego to on jest caly mokry. Policja nie wystawia mandatow za umysle czy nieumyslne  zmoczenie kogokolwiek. Tu  deszcz witany jest z wikszym czy mniejszym ale zawsze usmiechem.

Dzieciaki stoja w deszczu, skacza po kaluzach, dorosli stoja w drzwiach domostw I zamysleni obserwuja spadajace krople. Czesc przystaje w lokalnych knajpkach gdzie moga zamowic czaj. Slad po brytyjczykach. Czarna herbata ze slodkim mlekiem. Pita w malych kubeczkach przy kazdej okazji. Serwowana rowniez na wynos w plastikowych woreczkach zwiazywanych cienkim zoltawym sznurkiem.

A teraz zagadka,,, co snuje się leniwie po ulicy, ruch uliczny zatrzymuje się i nikt ich nie śmie odgonić…O kim mowa? Oczywiście o „świętych krowach” w Indiach. Hindusi postrzegani są nieraz jako nierozumni fanatycy — bo jak to: czcić krowę!? Krowa daje życiodajne mleko, z którego można zrobić i ser, i masło. Żywa krowa jest mimo wszystko więcej warta niż jej mięso spożyte na uczcie, po której człowiek jest syty dzień lub dwa, a potem? Krowa póki żyje daje mleko i… rodzi nowe krowy. Krowy jednak umierają same, a padłymi zwierzętami zajmują się pogardzani „nieczyści”, którzy jako jedyni mogą jeść wołowinę. Oczywiście, smutny jest obraz wychudłych starych krów, których nikt nie krzywdzi, ale i nikt się nimi nie zajmuje. Dlatego też utworzono przytułki dla takich zwierząt – gousze. Trzeba też powiedzieć, że rządy indyjskie starające się o unowocześnienie kraju, niejeden raz borykały się z problemem „świętej krowy”. Wiadomo, że Nehru nie był przychylny temu kultowi. Ponieważ urzędowy zakaz uboju krów nie obowiązywał w kilku prowincjach, gdzie Hindusi stanowili mniejszość, ortodoksi hinduscy i wiele tysięcy świętych mężów sadhu urządzili w Delhi (lata 60.) wielką manifestację w obronie krów, ku utrapieniu władz. A gdy rząd wydzielił w Radżastanie specjalne miejsca, by zwieźć tam nadmiar bydła, podniósł się protest i „deportacje” wstrzymano. Tak więc w samych Indiach zdania są podzielone: niektórzy Hindusi wstydzą się kultu krowy, inni go bronią.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Reklamy
Categories: Moja historia | Tagi: , | Dodaj komentarz

Zobacz wpisy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: